A ja myślę, że całe zło te­go świata bie­rze się z myśle­nia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku te­mu nie mających predyspozycji.
Cierpiałem na syndrom niezamykających się drzwi. Wciąż ktoś przychodził, spędzał ze mną noc i następnego ranka znikał (…). Syndrom niezamykających się drzwi miał dobre i złe strony. Dobra – nie narzekałem na nudę, zła – w mieszkaniu panował przeciąg. W moim życiu również.
― Łukasz Andrzej Zaranek “Torsje” (via rzeczozyciu)